KUMAZU – odżywka i szampon – .


Po dłuższym blogowym odpoczynku od recenzji kosmetycznych wracam z kilkunastoma nowymi  recenzjami. Dzisiaj słów kilka o odżywce i szamponie marki KUMAZU. Nietypowe opakowania i naturalny skład to wielkie wyróżniki tej marki.

Ostatnio testuję bardzo dużo kosmetyków do włosów. Moja czupryna generalnie jest bardzo niezdyscyplinowana. Czasami jak patrzę w lustro zastanawiam się: “Co ja takiego złego w życiu zrobiłam, że każdego ranka czeka na mnie ten dramat na głowie ?” 😉 Moje włosy są kręcone, napuszone i sztywne. Wymagają dosłownie specjalnej troski, żeby je jakoś okiełznać. Dlatego codziennie muszę z nimi powalczyć żeby nie wyglądać jak rockowa wokalistka lat 80-tych.

Kluczową sprawą jest oczywiście dobór odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych. Dodam jeszcze, że moje “cudowne” włosy piekielnie się plączą. Bez nałożenia odżywek, masek i innych specyfików są praktycznie nie do rozczesania. Kiedy już dojdzie do tego dramatu i się splączą to przy rozczesywaniu wypadają całymi garściami. W poszukiwaniach idealnych dla nich kosmetyków stawiam na wzmocnienie i wygładzenie. Czy tym razem trafiłam na odżywkę, która sprostała wymaganiom moich włosów?

KUMAZU – odżywka do włosów dla kobiet


Egg yolkg ex – żółtka jaj, to bogate źródło witamin i  substancji tłuszczowych, zapewniają intensywne nawilżenie, zawierają witaminy z grupy B, oraz A, E i D; minerały: selen, cynk, fosfor, żelazo

RubuS Idaeus Seed Oil– olej z nasion maliny, działa przeciwzapalnie i łagodząco, substancja nawilżająca, ochronna, przeciwłojotokowa

Ibes Nigrum Oil – olej z nasion czarnej porzeczki, używany w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry w tym również łupieżu,wzmacnia cebulki i stymuluje porost włosów,

Fragaria Ananassa Seed Oil – olej z pestek truskawek, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, zapewnia długotrwałe nawilżenie

Hydrolized silk – jedwab hyrolizowany, wygładza włosy, nadaje im miękkość, gęstość i połysk, wypełnia uszkodzenia

Karagen – chroni kreatynę we włosach, kondycjonuje suche i zniszczone włosy

Betaina – ekstrakt z buraka cukrowego, nawilża łagodniej niż woda, silnie nawilża, zwiększa efekt objętości włosów, nadaje włosom miękkość

Behentrimonium Methosulfate – substancja bezpieczna, ma właściwości zmiękczające, ułatwia rozczesywanie i zapobiega elektryzowaniu włosów, ma również właściwości myjące

Cethyl Alcohol, Butylene Glycol – dwie substancje konsystencjotwórcze

Jak widzicie skład odżywki jest naprawdę godny uwagi, opiera się przede wszystkim na żółtkach jaj i olejach z nasion. Tak naprawde nie ma w nim żadnych niepotrzebnych substancji. Odżywka zatem zyskuje ogromny plus za dobór komponentów. Opakowanie jest bardzo intrygujące. Kosmetyk uprzednio zapakowany jest beżowy, tekturowy, perforowany kartonik z wytłoczonym logo firmy. Ten minimalizm bardzo mi się spodobał. Wśród wielu krzykliwych opakowań na pewno na półce kosmetycznej zwróci Waszą uwagę swoją niebywałą prostotą. Po otwarciu kartonika znajdujemy w nim niemniej zaskakujące opakowanie. Odżywka bowiem umieszczona jest w metalowej butelce. Szczerze mówiąc, to pierwszy raz spotykam się z taką formą zapakowania kosmetyku. Wykonana jest ze szczotkowanego metalu i znajduje się na nie jedynie naklejka z nazwą marki i rodzajem kosmetyku. Nie ma żadnego dozownika, kosmetyk musimy po prostu wylać na rękę. Konsystencja odżywki jest raczej rzadka, także bez problemu nam z tej buteleczki wypłynie. Kosmetyk możemy stosować w dwojaki sposób. Pierwszy z nich bez spłukiwania, czyli nakładamy po prostu mniejsza ilość na włosy. Drugi sposób to zastosowanie trochę jak maski na włosy, czyli nakładamy sporą ilość i po kilku minutach spłukujemy. Jeżeli chodzi o zapach to nie ma się tutaj o czym rozpisywać. Ja delikatnie wyczuwam zapach jajka i w sumie nic poza tym. Kolor odżywki najlepiej porównać do żółtek jaj ubitych dobrze z cukrem – wygląda dokładnie tak samo. Jeżeli chodzi o działanie to zdecydowanie na moich włosach jest rewelacyjne. chyba nigdy nie miałam tak okiełznanych włosów. Często mam problem z wyprostowaniem włosów, a tym razem prostownica szła jak po maśle. Włosy nie są przyklapnięte- uniesione od nasady, błyszczące prezentują się naprawdę pięknie. Stosując odżywkę używam obydwu sposobów. Po nałożeniu ze spłukiwaniem zdecydowanie jest efekt wow, od nasady aż po same końce. Kiedy nie mam zbyt wiele czasu wmasowuje jedynie mniejszą ilość od połowy długości włosów.  Oczywiście nie ma żadnego problemu z rozczesaniem włosów. Odżywkę bardzo Wam polecam. Moja 100ml buteleczka już się dna i chętnie sięgnę po następną. Szampon KUMAZU


Miałam okazję także wypróbować szampon tej marki. Jego skład również oparty jest na naturalnych składnikach i nie znajdziemy w nim żadnych szkodliwych komponentów.  Jego kluczowe składniki to: ekstrakt z aloesu, ekstrakt z liści skrzypu polnego, wyciąg z korzeni rzodkiewki, ekstrakt z pokrzywy zwyczajnej, żółtka jaj, wyciąg z mydlnicy lekarskiej, ekstrakt z korzenia imbiru, wyciąg z eleuterokoku kolczastego, mleczko pszczele, olejek eteryczny z liści drzewa herbacianego. Kosmetyk delikatnie się pieni, dlatego ja muszę umyć nim swoje długie włosy 2 razy, bo inaczej nie czuję, że są dobrze oczyszczone. Konsystencja jest bardzo rzadka, dlatego trzeba uważać żeby nie zmarnować niepotrzebnie zbyt dużo kosmetyku. Zapach zdecydowanie ziołowy, ale nie utrzymuje się na włosach.  O szamponie Kumazu mogę powiedzieć przede wszystkim to, że całkowicie zlikwidował świąd. Stanowi idealny duet z moim szamponem przeciwłupieżowym. Zawsze stosuję dwa szampony, najpierw tradycyjny, który dobrze oczyści skórę głowy, a później przeciwłupieżowy. Teraz mam u siebie świetną parę do mycia głowy.

Spotkałyście się już z marką Kumazu? W kosmetykach ważny jest dla Was skład?

Similar Posts